May you always do for others and let others do for you...
Blog > Komentarze do wpisu

PSYCHIATRA POTRZEBNY OD ZARAZ!!!!

Potrzebny na gwałt. Na już! Na teraz! Inaczej zwariuję i stanę na głowie, zjem berło i zacznę kicać - jak śpiewał jeden z ukochanych bohaterów mojego dzieciństwa - Król Bul.

Wiele lat temu twierdzono, że ciąża i macierzyństwo chronią przed depresją czy tez innymi zaburzeniami psychicznymi. Teraz wiemy, że to historia wyssana z palca. Śmiem nawet twierdzić, że jest zupełnie odwrotnie. Natłok codziennych obowiązków, pęd świata, mity o idealnej i świetnie radzącej sobie ze wszystkim power-mamy (YES WE CAN!), presje społeczne - wszystko to sprawia, że we łbach nam się miesza, robimy często rzeczy irracjonalne i takie, które na co dzień potępiamy, a potem, w świetle opadających rąk i zszarganych nerwów - stają się naszym udziałem.

Nie funkcjonowałam normalnie trzy dni (miałam  migrenę, dzień i noc na prochach). Jedno dziecko - to modsze - definitywnie odmówiło spania w nocy i pomiędzy północą a  trzecią w nocy siedziało na łóżku, wołając cicho i nieśmiało od czasu do czasu: "mamo, Ojo, ziupe". Nie, dziecko - nie będę Ci o 2 w nocy podgrzewała zupy! To pora na sen! Smaruj pod kołdrę!

I tu dochodzimy do sedna paranoi: ja chodziłam na rzęsach za dnia, na tychże rzęsach utrzymywały mnie redbule, tajgery i inne takie tam. Zasypiając z Młodym, w jego łżóku, w pełnym opakowaniu, z rozsadzającym bólem w głowie... walczyłam z wyrzutami sumienia, że idę spać, że zaraz odfrunę, A PRZECIEŻ TAK BARDZO CHCIAŁAM CZYTAĆ STARSZEJ CÓRCE KOLEJNY ROZDZIAŁ OPOWIEŚCI O MAŁEJ PSINCE FIDZE, CO TO DROGI DO DOMU SZUKAŁA... What the fuck???!!!! Dlaczego sama sobie odmawiam prawo do "MANIA WSZYSTKIEGO W DUPIE" ???!!!NIE- NIE JESTEM IDEAŁEM, NIE RADZĘ SOBIE, MAM CHWILOWO DOŚĆ, CZERWONA KONTROLKA ZARAZ ZACZNIE DYMIĆ A JA CHCĘ, ŻEBY CAŁY ŚWIAT SIĘ ODE MNIE ODWALIŁ!

Zmieniło się macierzyństwo czy zmieniłyśmy się my? Nasze mamy nie narzekały na to, że są mamami... Czy było im łatwiej, czy było po prostu w złym tonie poskarżyć się na to, co ogólnie uznane za oczywiste i przeznaczone? Nie, ja się nie skarżę na swój los... Przeciwnie - mam zajebiste życie na tle tak zwanego przeciętnego Kowalskiego, Tyle że czasem otwarcie krzyczę " MAM DOŚĆ!" Nasze mamy nie krzyczały...

I tak się ciekawie złożyło, że Amerykanie obchodzą dziś Święto Dziękczynienia. Nie w tym rzecz, że wychwalam pod niebiosa nie nasze tradycje. Ale mają Amerykanie choć jeden dzień w roku, w którym mogą pomyśleć i przyznać przed samym sobą, że są za coś wdzięczni. To piękne, jesli ktoś, kto na co dzień nie roztrząsa istoty absolutu, jest w stanie raz w roku za coś dobrego podziękować.

A zatem dziś dziękuję losowi za ogrom szczęścia który mi dał, za wszystkie lekcje, które mi owo życie zadało i które - mam nadzieję, - solidnie odrobiłam, a nie odbębniłam i za wszelkie zło, które mnie nie zabiło, ale wzmocniło. A nade wszystko dziękuję za to, że żyję tu i teraz, że jestem tym, kim jestem i że potrafię mieć czasem wszystko w nosie.

Uff...zeszło...Odwołuję psychiatrę ;-)

 

czwartek, 27 listopada 2014, countrygirl

Polecane wpisy

  • JĘZYK DWULATKA

    Od razu zaznaczę - nie będzie o Tracy Hogg i jej metodach wychowawczych, kompletnie dla mnie nie do zaakceptowania. Będzie o MOIM dwulatku i o JEGO języku. A ję

  • RÓW MARIAŃSKI...

    Ostatnio było o szczęściu... A dziś mam prawdziwy Czarny Czwartek... Dół, czarna dupa i rozpacz... Młodej znów skoczyła gorączka - boli ją głowa, snuje się po k

  • JA TO MAM SZCZĘŚCIE!

    Moja Mama zawsze mówiła, że mam więcej szczęścia niż rozumu. Coś w tym jest... Zawsze, gdy czyhało na mnie jakieś niebezpieczenstwo, udawało mi się tak zwanym p

Komentarze
2014/11/27 21:27:38
Jeśli z powodu migreny przez trzy dni nie będziesz ogarniała wszystkiego, nauczysz swoje dzieci, że:
- mama też jest człowiekiem,
- ludzie mają słabości, do których należą choroby,
- chora osoba wymaga opieki, tak samo trzeba się opiekować chorą mamą, jak ona w słabości opiekuje się dziećmi,
- mama sama się szanuje, odnosząc się do swojego ciała z miłością i bez wymagań, którym ono nie może sprostać, a skoro tak jest, to dzieci powinny szanować mamę i same siebie.
Widzę same plusy takiej sytuacji.
Powinnyśmy uczyć nasze dzieci szacunku dla innych ludzi i szacunku dla samych siebie. Jestem chora, mam zły dzień - to nie znaczy, że jestem złym człowiekiem. To znaczy, że jestem człowiekiem :) Wyluzuj, dziewczyno. Dzieci są mądre (a Twoje to już na pewno), zrozumieją.
-
Gość: countrygirl, *.dynamic.gprs.plus.pl
2014/11/27 21:57:15
Moje Drogie Loterlo, w tym rzecz właśnie, że dzieci wszystko świetnie rozumiom, tylko w mojej głowie roja się wyrzuty. I dlatego wołam siostrę Ratchett :-) Ale już ok,juz dobrze. Pac pac po policzkach, po łapach sobie daje u juz wracam na właściwe tory! Senkju!
-
2014/11/27 22:48:42
Ja też nie ogarniam czasem. I chciałabym mieć to w dupie, a jakoś nie mogę. I chodzę na rzęsach, żeby tym małym gnomom kochanym dobrze było...
-
Gość: Szpilka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/11/27 23:46:26
Uwazam, ze macierzynsteo pozbawia czloeieka jednego-prawa do choroby i zeiazanego z nia lezenia w lozku. Bycia obslugiwana, jak w dziecinstwie. I to jedt w macierzynsteie najbardziej chujowe, ze niby matka tez czlowiek, ale prawa do bycia chora i przelezenia w lozku chocby 1 dnia nie ma.... Moje corki utodzily sie 8 lat temu. Od tamtego czasu kilks razy mislam grype i raz angine. Przy anginie chodzilam na czworskach, nie bylo wyjscia, mudislam ogarniac:-). Ale i tak kochsm te Zolzy nieprzytomnie...
-
Gość: countrygirl, *.tzmo.com.pl
2014/11/28 08:53:38
O tak, niejednokrotnie sama z chęcią położyłabym się na 2-3 dni i wychorowała. Mam czasem takie małointeligentne momenty, kiedy marzę o tym,żeby złamac nogę czy dostać ataku wyrostka robaczkowego, by mnie na dni kilka w szpitalu położyli... Ale fakt - matka nie może chorować. Ja w ubiegłym roku miałam sztafetę kilkumiesięczną: dziecko A,dziecko B, ojciec, dziecko A, dziecko B, ojciec itd. Ja padłam na samym końcu! Zatem - tak, zdadzam się - matka nigdy nie choruje!