May you always do for others and let others do for you...
RSS
czwartek, 27 stycznia 2011

Brak telewizji wychodzi na zdrowie (zwłaszcza na zdrowie związkowi małżeńskiemu - hihi), ale czas, który zyskuje się dzięki nieoglądaniu pudła, należy spożytkować w inny sposób. Czasem się leniuchuje, czasem-gotuje, czasem się słucha radia albo ogląda jakiś ciekawy film. Ale najczęściej się czyta...

Bolączką mojego Taty, który zawsze pochłaniał niebywałe ilości książek, był fakt, że Jego dzieci czytały jedynie lektury szkolne i to tez bez specjalnego entuzjazmu. Ostatnio jednak, byłby ze mnie dumny;-) Czytam na potęge wszystko, co mi wpadnie w ręce. Czasem czytam od deski do deski, czasem porzucam nieciekawe treści, ale generalnie na stoliku nocnym mam ze dwie-trzy książki. W ubiegły weekend zamówiłam sporą kolekcję Lema (dla Męża) i Singera (dla siebie) plus trzy mitologie - Greków, Azteków i Egipcjan. Polecam z całego serca internetowe antykwariaty - 16 książek za 72 zł! Książki są oczywiście używane, jednak w naprawdę dobrym stanie, ze wszystkimi stronami. No i jak dla mnie - mają w sobie to "coś", czego nie mają nowe książki - jakąś historię, jakiś zapach ...

13:30, countrygirl
Link Komentarze (2) »
środa, 26 stycznia 2011

Pierwszy bal karnawałowy w przedszkolu wywołuje mniej więcej taką samą lawinę emocji i pozytywnej tremy, co bal studniówkowy. Zarówno u małej Panny Dyni jak i u jej dorosłej już Mamy. Jeszcze dziś rano przymierzała strój, by się upewnić, że wszystko dobrze leży...

Miłej zabawy!

08:43, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 stycznia 2011

(Post zainspirowany poniżej zamieszczonym zdjęciem, którego Autorem jest nasz przyjaciel Daniel Kozłowski)

Wydałam Ją na świat i do świata Ona należy. Nie do mnie. Świat odbiera mi Ją każdego dnia, aż pewnego zabierze zupełnie. Czy choć trochę zostanie moją??? Jako matka właściwie powinnam się cieszyć z Jej samodzielności; jest w końcu odrębną istotą, samostanowiącą. Iskierką, pełną radości, emocji, pasji, czasem złości.

Jak mocno można kochać taką małą istotę? Jak mocno można drżeć o tak małego człowieka? Ile radości może dać taka mała dziewczynka? A ile utrapień?

Mam w głowie tyle mądrości, słowa wszystkich tych, którzy cokolwiek kiedykolwiek dla mnie znaczyli – Dylan, Morrison, Lennon, Baez, Cohen, Stachura, Singer…Tyle prawd, a wszystkie one są niczym wobec tych Wielkich Niebieskich Oczu, wobec tej Burzy Włosów,  tych Dwóch Bosych Stóp i tej Kropli Wody na Ramieniu…

08:30, countrygirl
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 stycznia 2011

Nakręcona dziś jestem od samego rana na kuchnię indyjską, a to za sprawą postu na jednym z moich ulubionych blogów: White Plate. Polecam te stronę wszystkim kochającym dobre jedzenie, zachwycające zdjęcia i piękne opowieści.

Czy ktoś wie, gdzie można dostać nasiona kozieradki oraz nasiona musztardowca???? HELP!

10:07, countrygirl
Link Komentarze (3) »
środa, 19 stycznia 2011

Dwa dni i dwie noce nie było mnie w domu, a to za sprawą chorej Młodej, której nie chciałam targać po wietrze podczas choroby. A skoro już Babcia była na tyle uprzejma, że zgodziła się przygarnąć swoją ukochaną chorą wnusię na te parę dni, to nie chcąc jej zostawiać samej, zwłaszcza na noc, zostałam z nią. A teściów mam do rany przyłóż, więc spoko luz. Ale już tęsknię za moja wiochą, nawet za tym błotem dookoła. Tęsknię za przestrzenią, lasem i przede wszystkim za moim Mężem. I jeszcze za kotem. I za kominkiem. Za to mam przesyt niusami i dyskusjami na temat zapisów z wieży kontrolnej spod Smoleńska, bajkami na Mini Mini i w ogóle całym tym telewizyjnym zgiełkiem.

No i połamało mnie deczko… Od kilku dni nie mogę ruszyć głową ani w prawo, ani w lewo, poruszam się niczym robot – całym tułowiem. No, takie są uroki starości. Na rehabilitacyjne masaże zapisałam się dopiero na jutro i piątek, ale chyba cały przyszły tydzień także pochodzę…

Tak, czy inaczej, dziś wracam do domu, wracam do siebie…

14:52, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 stycznia 2011

Pogoda za oknem w żaden sposób nie przypomina styczniowych obrazków, jakie pamiętam z dzieciństwa. Spod roztopionych zasp śnieżnych wyjrzały psie kupy, śmieci, pety i inne niespodzianki, które hibernowały od końca listopada. Taka pogoda to raj dla wirusów i bakterii wszelkiej maści zarazków.

Nas-mimo że staramy się być rodziną "niezakarzalskich" - też dopadła infekcja. Tym gorsza, że bakteryjna. Jak na moje oko amatora-znachora, konieczny jest antybiotyk, choć należę do zagorzałych przeciwników nagminnych kuracji antybiotykowych. No ale jak mus,to mus. W tym wypadku mus jest.

O antybiotykach będzie kiedy indziej;-) 

09:29, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 stycznia 2011

Chciałoby się rzec za Kultem: "Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niegrzeczni". Ale czasem, nawet gdy dzieci są w domu, za oknem szaro-buro, byle jak i weekend się zbliża - to człowiek chce sobie urozmaicić życie. Pokolorować świat na trzy smaczne kolory - truskawkowy, czarnobzowy i kawowy;-)

11:13, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 stycznia 2011

Niejednokrotnie pisałam, że lubię zimę. I nie chce tego odwoływać, w żadnym wypadku, mimo że za oknem, na ulicach widoki bardziej przypominają marzec niż styczeń. Uwielbiam zimę i czekam na zwrot pogodowy. A jednak…

Jednak dzisiaj, jakoś tak dziwnie zapragnęłam, by w końcu nadeszła wiosna. To było raczej chwilowe, bardzo ulotne uczucie, niemniej bardzo silne. Przypomniałam sobie te ciepłe, pełne słońca i rześkości poranki. Przypomniałam sobie to cudowne uczucie, które dopada człowieka i wie on, że nawet o 6 rano dzień może być piękny. Przypomniałam sobie, jak boso i w samej koszulce można wyjść na zewnątrz. A kawa, nieśpiesznie wypijana, gdy  razem z mężem siedzieliśmy na niewykończonym jeszcze wówczas tarasie i mały świeżutki croissant – BEZCENNE!

09:04, countrygirl
Link Komentarze (1) »
wtorek, 11 stycznia 2011

A oto i moja "bestia" na łowach;-)

10:22, countrygirl
Link Komentarze (1) »

Ostatnio nie pisałam, choć plany miałam, ale komputer mi padł na cały weekend. No cóż –złośliwość rzeczy martwych. Więc bez zbytniego komentarza – parę fotek z zimowych spacerów.

10:17, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2