May you always do for others and let others do for you...
RSS
piątek, 22 listopada 2013

"Idzie zima" - powiedział wczoraj Mąż, wchodząc do domu po wieczornym spacerze z psem. Powiedział to mniej więcej z taką samą pewnością, z jaką nie przymierzając - Antoni Macierewicz oznajmia kolejne rewelacje na temat przyczyn katastrofy samolotu TU-154 dnia 10 kwietnia 2010 roku. Zatem, czekam na zimę. Czekam na śnieg. I czekam na mróz. Z kończącą się anginą w gardle, z kubkiem ciepłej kawy z nutą wiśniową w jednej dłoni i z książką w drugiej. Za oknem pogoda sprzyjająca niewychodzeniu spod kołdry, a tu wstać trzeba i  jeszcze się ogarnąć. Ba! Ogarnąć nie tylko siebie, ale i młode pokolenie. Ubrać siebie, wyszykować młodzież, nałożyć na twarz elewację frontową i z przyklejonym uśmiechem ruszyć na podbój nowego dnia!

Dobrze, że zbliża się mój ulubiony czas, czyli magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia. Kocham ten okres, choć wiem, że zdecydowanie NIE jestem w mainstreamie, jeśli chodzi o to chodzi i uwielbiam go od zawsze.

Tak, mam już świąteczny obłęd. Ciasto na piernik dojrzewa w spiżarni, nalewka kawowa nabiera mocy. Zabieram się za wycinanie i klejenie kartek świątecznych do przyjaciół. Czekam na dźwięki Last Christmas w radiowej Trójce, List do świętego Mikołaja już wysłany. I - jak co roku - czekam na książki pod choinką. Różne, różnorodne. Każda ucieszy, każda będzie pięknie pachniała. Każdą przeczytam. W tym roku zachorowałam także na nową płytę Waglewskich, na perfumy Elie Saab, na retro-fartuszek Cookie, na różową spódnicę marki Lof Ju, którą miała na sobie Małgorzata Ohme podczas Gali "Serca Gagi", i jeszcze  na czółenka z motywem Małego Księcia, których nie widziałam NIGDZIE.

Uff ...koncert życzeń!

Ale wracając do książek. wpadłam w ubiegłym tygodniu do pewnej sieciowej księgarni i zwariowałam. Inna sprawa, że w księgarniach zawsze wariuję i gdybym tylko miała po temu odpowiednie fundusze, wyniosłabym stertę książek ważących z całą pewnością więcej niż ja. Tyle nowości! Tyle cudeniek! Niestety, również niemało chłamu. Ale z pewnością część książek zasługuje na to, by pojawić się mojej bibliotece. I jeśli tylko będzie mi dane zaprzyjaźnić się z nimi w tym roku - z pewnością napiszę moje subiektywne recenzje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

14:54, countrygirl
Link Komentarze (1) »