May you always do for others and let others do for you...
RSS
wtorek, 31 lipca 2012

"Milosc jest cudowna, ale zawsze u jednego z dwojga trwa za dlugo. I zostaje on wtedy sam i brak mu tamtego, ze mozna oszalec."

Gdzie ja to czytalam? Od kilku dni probuje sobie przypomniec, w jakiej ksiazce to sie pojawilo... To bylo motto jakiejs powiesci, ktora czytalam sto lat temu... Tylko jakiej? Czyjej? Nie wiem, ale w glowe weszlo, siedzi i nijak wyjsc nie chce...

23:06, countrygirl
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 30 lipca 2012

Kilka dni beztroskiego, rodzinnego pobytu nad morzem potrafi - jeśli nie naładować, to z pewnością doładować baterie. Trzy dni bez telefonu, mailii, smsów. Trzy dni na naszej nadbałtyckiej plaży, wędzone dorsze prosto z wędzarni, smażone flądry, zapach wiatru znad morza - ech, aż nie chciało się wracać!

Nie przeszkadzały ani dzikie tłumy na plaży, ani nocne dyskoteki, których odgłosy nie dawały spokojnie zasnąć, ani piski dzieciaków, radośnie skaczących przez fale, ani nawet piasek sypany na świeżo posmarowaną kremem skórę. Ważne było to, że byliśmy razem, że wspólnie rozbijaliśmy namiot, że jedliśmy śniadania na trawie, że graliśmy w dziecięce gry, że budowaliśmy zamki z piasku i  że najchętniej nie wychodzilibyśmy z wody.

Reszta nie była istotna.

 

12:21, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 lipca 2012

No to wszystko jasne. Czas na coming out. Stało się. Za siedem miesięcy ponownie zostaną mamą. Póki co, rośnie we mnie mały Alienek, który na razie ma jakieś 7 cm.

CWszystko niby w porządku - żadnych typowych objawów dla pierwszych tygodni stanu odmiennego, ale... czuję się zupełnie inaczej niż bym chciała, niż czułam się poprzednim razem. Nie ma tej euforii, nie ma takiego „ocha” i „acha”, nie ma surfowania po internecie, nie ma szału zakupowego... Ot, jestem w ciąży – po prostu...

Będzie dobrze i będzie wspaniale – muszę w to wierzyć. Liczę, że czas w tym wypadku zadziała na moja korzyść. Może zatem jest duża szansa, że mój blog nie stanie się kolejnym blogiem o ciąży i macierzyństwie! Że nie będę z wypiekami analizowała każdego kolejnego tygodnia życia płodowego małego człowieka, który czai się we mnie. Aczkolwiek , jestem pewna, że wrócą mega pozytywne emocje, że z czasem przyjdzie euforia tak, jak za pierwszym razem. I – co najważniejsze – wiara, że jakoś jednak ogarnę tę moją kuwetę!

13:04, countrygirl
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 lipca 2012

Dobrze jest mieć fajnego sąsiada. Jeszcze lepiej, jak sąsiad umie robić sushi. Szczytem radości sąsiedzkiej jest, jeśli sąsiad jest na tyle miły i uprzejmy, że z chęcią nauczy tej sztuki.

Tak właśnie spędziłam sobotę. Rano, około godziny 10  (bo w sobotę jest to zdecydowanie poranna godzina), sąsiad stawił się z całym arsenałem do przygotowywania tej japońskiej z założenia potrawy i zaczęła się zabawa! Przednia i przepyszna zabawa! Bo jak się okazało, przygotowywanie sushi w domu to nic trudnego. Kluczem jest właściwe przygotowanie ryżu. Od tego zależy czy sushi się uda, czy nie. Tak więc zgodnie z japońskimi instrukcjami gotowaliśmy ryż, kilkukrotnie zmniejszając ogień, zwiększając, odstawiając raz to pod pokrywkę, a innym razem pod mokrą ścierkę, by w końcu ostatecznie wymieszać z wcześniej przygotowanym sosem i odstawić do całkowitego ostudzenia.

A potem przyszo najlepsze, czyli fantazja ułańska. Pakowaliśmy na nori co tam było przygotowane (a więc w naszym wypadku łosoś świeży, łosoś wędzony, krewetki, ogórek, awokado i serek Philadelphia - no wiem, mało japoński akcent) i zawijaliśmy w sreberka nasze skarby.  Potem już tylko czekało nas krojenie naprawdę ostrym nożem na porcje "do buzi";-) Jeszcze tlko wasabi i sos sojowy do miseczek, zielona herbata i kolacja gotowa!



13:21, countrygirl
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 lipca 2012

Song instead of a kiss, baby this is a song instead of a kiss
For all of you who ache, who long for nights like this
Song instead of a touch, darlin' this is a song instead of a touch
To all of you who wait so long and need so much
It is for those who like to cling, it is to those, to those I sing
Here is a song instead of a clutch, instead of a moon
Instead of a soothing touch in the afternoon
It is for those who like to cling, it is to those, to those I sing
Here is a song instead of a clutch, instead of a moon
Instead of a soothing touch in the afternoon...



09:33, countrygirl
Link Dodaj komentarz »